Na zdjęciu widać to, o czym pisałem. Kolejność powstawania różnych części Sępolna. Warto zwrócić uwagę na ogródki przed domami. Wtedy, w roku 1927 Sępolno nie przypominało miasta-ogrodu. Było "łyse"... Na tym zdjęciu widać coś jeszcze. Na środku prawej krawędzi zdjęcia widać ciemną plamę drzew i budynek obok. To nie jest żaden z istniejących budynków. To jest jeden z 4 budynków "starego" Sępolna. Przetrwał wojnę i jakiś czas był zamieszkany. Wyburzono go przed 1971 rokiem, kiedy to czynem społecznym powstał tam plac zabaw. Drugi historyczny budynek widać dokładnie naprzeciw po lewej stronie. Stoi do dzisiaj przy ul. Belwederczyków.





    Kolejne, ciekawe ujęcia z okresu budowy. Nie ma jeszcze budynku kościoła.



    To zdjęcie można również datować na lata 1927 - 1930. Widać to po tym, że po lewej nie ma jeszcze budynku mieszkalnego. Nie ma go również pierwszym zdjęciu.



    Żeby zrobić to zdjęcie fotograf musiałby jedynie odwrócić się do tyłu po zrobieniu poprzedniego. Można się domyślać, że są z tego samego okresu i tego samego autorstwa.



    Tutaj widzimy sklepy na rogu Mickiewicza i 9 Maja. Są one w stanie "oryginalnym". Bardzo ładne. Warto zwrócić uwagę na latarnię po lewej - jak bardzo różni się ona od dzisiejszych...



Znów - wystarczy przekręcić aparat, by uzyskać następne ujęcie. Ulica Mickiewicza w ujęciu od strony Parku Szczytnickiego. Na tym zdjęciu zadziwia mnie jedno - wszystko jest jak od linijki.



    To bardzo ciekawe ujęcie. Długo się zastanawialiśmy skąd mogło być zrobione. I doszliśmy do następujących wniosków: zdjęcie zostało zrobione z miejsca, w którym stoi dzisiaj szkoła. Ponieważ szkoła została wybudowana przed 1928 r., a budynki widoczne po prawej są z roku 1926, więc logiczny jest wniosek, że zdjęcie pochodzi z roku 1926 lub 1927. Poza tym można dostrzec niskie budyneczki widoczne pomiędzy konarami drzew. To również są zabudowania "starego" Sępolna widoczne po środku pierwszego zdjęcia.



    Ulica Drosselweg - obecna ul. Bartosza Głowackiego. To obok ulicy Wysockiego druga najstarsza uliczka. Widać tutaj stare drewniane płoty. Jak miło i ładnie jest, kiedy wszystkie ogrodzenia są takie same. Ale dzisiaj... hulaj dusza! Każdy inny! Drewniane płoty przetrwały co najmniej do lat 60'.



    Tutaj widać jak bardzo obniżono wieżę kościoła. Z tych długich okien u góry zostały półmetrowe okienka...



    Cóż to?! Zegar! Ciekaw jestem jakie były jego losy. Najstarsi powojenni mieszkańcy nie pamiętają zegara na Partyzantów. Pewnie tyka sobie gdzieś... za Uralem.



    Widok po prostu piękny. I dzisiaj już nie istniejący. Teraz to ujęcie zasłaniają budynki ul. Partyzantów (nie ma jej jeszcze na tym zdjęciu) oraz szpetny kiosk.



    Tu też coś bardzo ciekawego. Niby nic, a jednak. Cóż to takiego? Kwiaty! Po prostu genialne w swej prostocie. Od razu robi się jakoś milej.





    Ulica Godebskiego w 1926 r.



    No i na koniec ciekawe ujęcie z roku 1935. Widać, że już wszystko ukończone (chociaż nie ma jeszcze ślepej uliczki na wschodzie). I znów zadziwia precyzja i estetyka. Wszystko jest czyste, równe i zadbane.

© 2004-2018 Jonatan Klimczewski
admin