Skąd się wzięło moje Sępolno?

    Urodziłem się na Sępolnie i jak na razie tu mieszkam. Historią tego miejsca interesowałem się właściwie od zawsze. Wsztystko zaczęło się, kiedy, jeszcze jako mały chłopiec, zobaczyłem zdjęcie lotnicze Sępolna....
    Teraz zastanawiam się, czym właściwie jest to moje Sępolno. Czym jest to miasto? Niektórzy mówią, że jego historia liczy sobie 1000 lat. Ja powiedziałbym, że niecałe 60. Bo czy historię tworzą budynki? Nie - tworzą ją mieszkańcy. To samo można powiedzieć o Sępolnie - jego historia ma 60 lat. I tyle. Autochtonów jest kilku, ale nie odgrywają oni tutaj żadnej roli. Najważniejszy rozdział historii Sępolna, czyli 60 powojennych lat nie był raczej dotychczas opisywany. Właśnie dlatego starałem się zająć tym okresem. Najtrudniejsze jest zdobycie zdjęć dokumentujących życie Sępolna tamtych lat. Poza kilkoma zdjęciami w galerii PRL nie udało mi się nic zdobyć. To pokazuje też stosunek nowych mieszkańców do tego miejsca. Oni tu żyją. I tyle. Żyją. Dewastują. Bo po co komu bawole oko w dachu, skoro taniej zrobić okno dachowe? A co komu przeszkadza garaż? A dlaczego mój dom nie ma być różowy? A co komu przeszkadzają te dziury po kulach? I tak w koło macieju. Brak możliwości przeplata się z brakiem chęci. A to wszystko dlatego, że historia tego miejsca liczy sobie 60 lat i nie więcej. I ludzie tu tylko żyją. Żyją i tyle. Nikt specjalnie nie dba o to miejsce, bo dostał je za darmo. Więc dlaczego miałby jeszcze dopłacać??

© 2004-2018 Jonatan Klimczewski
admin