Wielkie zmiany, wielkie problemy

    Co się działo na Sępolnie po przemianie ustrojowej? To samo co w całym kraju. Szok kapitalizmu. Dosyć szybko zaczęto uzupełniać pozostałe braki w zabudowie Sępolna. Chociaż konserwator zabytków chyba to przespał, albo nic go to nie interesowało. Wybudowano co prawda budynki bardziej pasujące do okolicy niż komunistyczne "klocki", ale to zupełnie coś innego. Nie zachowano nawet kształtu poprzednich budynków.
    Zmieniła się również mentalność ludzi. Kiedyś na osiedlu ludzie się znali, bo większość to byli ludzie mieszkający tu od wojny albo ich dzieci. Ale po wejściu zasad wolnego rynku rozpoczęła się większa rotacja mieszkańców. To zmieniło klimat osiedla ze swojskiej wioski na wielkomiejskie przedmieście. Mimo to wciąż ludzie są tutaj stanowczo życzliwsi niż w innych okolicach.
    W międzyczasie zniknęło targowisko przy ul. Partyzantów. Długi czas miejsce to pozostawało puste, aż w końcu niedawno wybudowano tam budynek usługowo-mieszkalny. I chociaż architekt zadbał o zgodność ze stylem Sępolna, to i tak budynek ten tam nie pasuje. Poza tym przy ul. Godebskiego powstał inny budynek ze sklepem na parterze. Sklep szybko zyskał sobie na popularności, dobijając niekonkurencyjne sklepy przy Partyzantów. Dzisiaj pasaż na ul. Partyzantów prezentuje się mizernie. Sklepy są coraz biedniejsze, a dwa już zamknięto.
    W 2007 roku zostały nam zafundowane w miejscu zamkniętych sklepów nowe apteki. Na nową aptekę pokusiła się również przychodnia przy Partyzantów. I tak to starzejące się Sępolno z jednej przeszło na 4 apteki na jednej ulicy. Widać to niezły interes...
    Innym problemem który nasilił się po roku 1989 było zatłoczenie ulic i brak miejsc parkingowych. Ten problem wciąż czeka na rozwiązanie. W ogródkach przydomowych jak grzyby po deszczu powstawały "garaże" - brzydkie szmaciano-blaszane budy. Problem bezpieczeństwa ruchu rozwiązano dość radykalnie, wprowadzając ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz zmieniając ul. Partyzantów i ul. Kosynierów w ulice jednokierunkowe. Poza tym na ul. 9 Maja oraz ul. Głowackiego wprowadzono progi spowalniające.



    Mentalność nowych mieszkańców Sępolna dobrze charakteryzuje powyższe zdjęcie. To okno dachowe wstawiono w miejsce bawolego oka, które było w oryginalnym projekcie. Oczywiście - wygodniejsze, tańsze niż oryginał. Ale jak bardzo nie pasuje do charakteru tego osiedla... a to tylko jeden z wielu przykładów złych zmian spowodowanych m.in. wolnym rynkiem. Odkąd istnieje większy wybór materiałów wiele domów zostało odremontowanych, chociaż zupełnie niezgodnie z projektem - np. wykonano nową elewację w jaskrawym kolorze. Przykłady można znaleźć niemal na każdej ulicy.

© 2004-2018 Jonatan Klimczewski
admin